Nadeszła niedziela, a wraz z nią wyjście do kościoła w Zarzeczu. Nie spoczęliśmy jednak po tym na laurach – popołudnie i wieczór spędziliśmy pracując w drużynach. Każda z jednostek miała w planie zapoznać uczestników z obowiązującymi regulaminami, a także spędzić drugą część pozostałego czasu na swój sposób: zuchy poszukiwały wodników przy jeziorze wesoło się kąpiąc, harcerze zakończyli zdobnictwo obozowe ślicznymi lampionami, a harcerze starsi dokończyli ostatni element pionierki – punkt przeciwpożarowy.