Zuchy porankiem wraz z pozostałymi członkami Szczepu zawitały w pobliskim kościele, a po powrocie relaksowały się nad Bałtykiem. Na plaży pojawiło się dużo piaskowych budowli, rozegrany został wielki mecz oraz chętni wzięli udział również w morskiej kąpieli.

Wieczorem jednak nawiedził ich duch Godryka Gryffindora, w związku z czym nasi najmłodsi Trzynastkowicze czym prędzej przywdzieli szaty swojego domu i zabrali się do pracy nad obozowym regulaminem podczas kominka.